Paweł Bulla (Efekt Wieszowa) Moim zdaniem tytuł najlepszej zdobędzie drużyna Helenki ponieważ jest to bardzo solidny zespół, posiada wyrównany skład w którym bez problemu można znaleźć zawodników którzy mogą "pociągnąć" grę i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Anna Azyan (Lost)
Moim zdaniem Turniej finałowy ma szanse wygrac druzyna " Helenka" . Nie sa to tylko domysły patrząc na tabele gdzie druzyna zajmuje 1 miejsce. Znam chlopakow i mialam okazje przyglądać się ich grze nie tylko w tym turnieju. Jeśli naprawde zbiora sie w sobie i beda czuli presje grając juz o decydujące miejsca są w stanie zagrać naprawde profesionalną siatkówkę. JEst to zespół gdzie każdy gracz ma spore pojęcie o tej dyscyplinie sportu gdyż większość ma juz za sobą bogata przeszlosc siatkarską. Dysponują swietnymi warunkami fizycznymi , kazdy zna swoje stanowisku na boisku i jesli podejdą nielekceważąco do finałów to sa w stanie dostarczyć wielu efektownych zagrań i wymian z przeciwnikiem . Osobiscie 3mam kciuki za wszytskie 4 druzyny ! niech wygra lepszy .
Tajemniczy Gracz z BB.
Na zwycięzcę w Amatorskiej Lidze Siatkówki typuję drużynę, która moim zdaniem jest najbardziej dojrzałą w lidze czyli zespól Helenki. Po grze zawodników ewidentnie widać, że grają ze sobą, jak to się potocznie mówi ?nie od dziś?. Oglądając ich na boisku czasem ma się wrażenie, że grają oni na pamięć, bo wiedzą dokładnie czego mogą się po sobie spodziewać. Mecze z ich udziałem zawsze niosą ze sobą niezłe widowisko, a co za tym idzie pokaz dobrego wyszkolenia technicznego. Za zwycięstwem zespołu Helenki przemawia również fakt, ze to w ich szeregach gra najlepiej punktujący zawodnik w lidze ? Dawid Bielski, który potrafi w efektowny a co najważniejsze, efektywny sposób kończyć niemalże każdą akcje, co oczywiście nie oznacza, że inni zawodnicy w jakiś sposób od niego odstają.
Kennedy Team-KS Klub
Spotkanie otwierające zmagania ekip w turnieju finałowym przynajmniej teoretycznie powinno być zdecydowanie bardziej wyrównanym widowiskiem-zmierzą się zespoły, które w rundzie zasadniczej zajęły kolejno drugą i trzecią lokatę, zatem będzie to spotkanie bezpośrednich sąsiadów w tabeli. Na dodatek ogromne znaczenie dla układu turnieju finałowego miał właśnie mecz KS Klubu z Kennedy Team'em w ostatniej kolejce, w którym po nienajlepszym początku to miejscowa ekipa była górą i dzięki temu do powtórki z ostratniej serii spotkań dojdzie już w pierwszym półfinale. Co prawda na usprawiedliwienie Kennedy'ch można dodać, że zespół stawił się na spotkaniu w mocno wybrakowanym składzie, ale kto wie, czy nie było to zagranie taktyczne- w kuluarach mówi się, że obie ekipy z Bytomia (Kennedy Team i Oxford) szykują się na zgarnięcie dubletu i po prostu chciano, by obie ekipy zmierzyły się dopiero w ewentualnym wielkim finale.
Najpierw jednak faworyzowany Kennedy Team musiałby pokonać KS Klub, a trzeba przyznać, że do najłatwiejszych zadań to nie należy. Skazywani na pożarcie podczas arcytrudnego finiszu ligowego Klubowicze złapali wysoką formę, dzięki czemu wbrew oczekiwaniom na długo przed końcem rozgrywek zapewnili sobie udział w wielkim finale i pozostała im tylko walka o jak najlepszą pozycję wyjściową. Z pewnych źródeł wiem, że Klubowiczom jak najbardziej odpowiadała gra w półfinale z Kennedy Team'em. Jako główny argument podawano mentalność zawodników ekipy z Bytomia. Kennedy Team jest przykładem jednego z tych zespołów, któremu na treningu i podczas rozgrzewki wychodzi niemal wszystko, ale kiedy przychodzi rywalizować z przeciwnikiem, wziąć na siebie odpowiedzialność w kluczowych momentach i odbudować morale po zastojach w grze, zawodnicy często spalają się i grają na zaledwie kilkadziesiąt procent swoich prawdziwych możliwości. Poza tym dla Kennedy Team'u awans do finału jest jakby przymusem, więc ciąży na nich spora presja, tymczasem KS Klub nic musi nic ugrać w tym starciu- odprawienie z kwitkiem młodszych kolegów z Bytomia będzie dla nich sukcesem i pewnie niemałym zaskoczeniem, tymczasem przegrywając będą przynajmniej mieli tą satysfakcję i pocieszenie, że przyszło im spadać z cholernie wysokiego konia.
Wydaje się, że na papierze zdecydowanym faworytem jest Kennedy Team, ale to właśnie może obrócić się przeciwko młodym graczom. Moim zdaniem właśnie psychika i konsekwencja to najmocniejsze strony ich dzisiejszych przeciwników i kto wie, czy po kilku blokach Kennedy Team nie załamie się, oddając inicjatywę Kasiukowi i spółce.
Wiele będzie zależeć również od tego, jak zawodnicy Kennedy Teamu poradzą sobie z filarem Ks Klubu. Marek Kasiuk w większości meczów stanowił 80% siły ognia trzeciej ekipy rozgrywek, ale liczę na to, że uwaga skupiona na Marku pozwoli pograć innym zawodnikom i z dobrej strony pokażą się Filipowicz, RZeszutek, Chrząstek czy Dolatowski, bo każdy z nich może teoretycznie zagrozić Kennedy Teamowi naprawdę poważnie.
KS Klub szczególną uwagę musi zwrócić na wieżowców w ekipie Kennedy'ch-Zygała i Matliński to zawodnicy o imponujących zasięgach, sęk w tym, że nie zawsze potrafią je odpowiednio spożytkować, ale zawsze to niezwykle groźni gracze i na nich w pierwszej kolejności powinni się skupić Klubowicze. Z drugiej strony ogromnym atutem Kennedy Teamu jest taktyka (jedyny zespół w finale grający w ustawieniu z libero i środkowymi, co na starcie daje im ogromną przewagę nad rywalami), a co za tym idzie- niezliczona ilość opcji ataku. Jeżeli nie będzie szło wspomnianym Zygale i Matlińskiemu, ciężąr gry na swoje barki może wziąc Brząkała, Ojrzeński czy wprowadzony Kopacz. Jedyną niewiadomą wydaje się być obsada rozegrania- z jednej strony dokładniej i spokojniej gra Ogaza, popełnia chyba mniej błędów, ale z drugiej strony szybkość rozegrania i kombinacje to atut Kobyleckiego.
Wygląda na to, że już pierwsze spotkanie przysporzy nam wielu emocji i kto wie, czy tego dnia nie będzie oglądać praktycznie w każdym meczu rozsytrzygnięc w postaci tie-breaków.
Mój typ: 1-2 (ale to tylko pobożne życzenia, bo zdecydowanie bardziej wolałbym rywalizować w ewentualnym finale z KS Klubem, niż z Kennedy Team'em :P)
Helenka-Oxford
Do ostatnich chwil sezonu zasadniczego nie było wiadomo, czy Helenka zajmie pierwsze miejsce w tabeli i zmierzy się z Oxfordem, czy przyjdzie ekipie z sąsiedniej dzielnicy Zabrza rywalizować z Ks Klubem. Ostatecznie dzięki wygranej Klubowiczów z Kennedy Team'em ekipa okazała się triumfatorem sezonu zasadniczego, ale ten tytuł niczego nie daje i na drodze Helenki do tytułu stanie tym razem Oxford.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że powinno być to zdecydowanie bardziej jednostronne widowisko, niż pierwsze starcie turnieju finałowego- Helenka w dwóch meczach z Oxfordem nie straciła nawet seta i odniosła pewne zwycięstwa, ale każdy mecz pisze nową historię i tak naprawdę te wcześniejsze triumfy nic nie wnoszą do półfinałowej rywalizacji. Wiele będzie zależeć od składu personalnego, w jakim pojawi się Oxford na półfinałowym meczu- jeżeli będzie to zespół na kształt ekipy z pierwszych spotkań sezonu, nie wróżyłbym Oxfordowi zawojowania ligi, ale z drugiej strony jeżeli na mecz z Helenką wyjdą Drzyzga i Radkiewicz, to ci zawodnicy mogą okazać się idealnym uzupełnieniem dotychczasowych filarów ekipy w postaci Oczki, Szelugi czy Korzeniewskiego. Ciekawą sprawą będzie również ustawienie ekipy- z całym szacunkiem dla Szelugi, ale jej najmocniejsze strony to nie atak, lecz wyszkolenie techniczne (chociaż wydaje się, że to zawodniczka zawstydzi wielu mężczyzn i odbierze nagrodę dla najlepiej zagrywającego gracza rozgrywek :P) i to ona powinna brać na siebie ciężar rozgrywania piłki i gry w obronie, oddając wyższym i silniejszym kolegom pozycje w ataku. Teoretycznie najwięcej krwi może napsuć na siatce przeciwnikom Korzeniewski, jednak niezawsze zawodnik potrafi udźwignąć ciężar liderowania ekipie w ataku i kto wie, czy tym razem nastawieni na tego zawodnika gracze Helenki nie wybiją Oxfordowi z głowy marzeń o zwycięstwie w rozgrywkach.
Ekipa z Bytomia szczególną uwagę musi zwrócić rzecz jasna na najlepiej punktującego zawodnika ligi, Dawida Bielskiego, lecz wydaje mi się, że zawodnicy lidera rozgrywek są przygotowani na taki przebieg gry i mają w zanadrzu kilku zawodników o niemniejszych umiejętnościach i możliwościach ofensywnych. Jestem niemal pewny, że jeżeli Oxford marzy o pokonaniu Helenki w półfinale, musi zagrać na najwyższym osiągalnym dla siebie poziomie, a i tak trzeba będzie liczyć na regres formy rywali, bowiem ich możliwości ofensywne z miejsca powinni stawiać zespół w roli zdecydowanych faworytów. Napisałbym, co jest największym problemem ekipy Helenki, jednak byłoby to być może samobójstwem, więc odejdę od tego pomysłu :) Dodam jedynie, że bez ostrej zagrywki i wysokiego, szczelnego bloku, Oxford nie będzie miał raczej czego szukać na boisku, bo nie zwykliśmy oddawać rywalom punktów za darmo.
Mój typ: 2-1 (nie będę buńczucznie zapowiadał pogromu Oxfordu, bo to dobra ekipa, a ewentualna porażka zrobiłaby wtedy ze mnie większego idiotę, niż jestem :P)